Piktogram

Obraz / Tekst

Obraz / Tekst to program złożony w filmów polskich artystów, który bada przejście od dominacji "czystej wizualności" sztuki modernistycznej do postmodernistycznych "praktyk tekstualnych", które były tak ważne dla rodzącej się sztuki współczesnej w latach 60.

Siedemnaście prezentowanych prac wywodzi się głównie z lat 70. oraz przełomu XX i XXI wieku. Zostały wykonane przy pomocy różnych mediów: kamery 8, 16 i 35 mm, wideo oraz animacji komputerowej. Są wśród nich found footage i film amatorski. Niektóre z nich są czarno-białe, inne kolorowe, z dźwiękiem i bez niego, analityczne lub liryczne. Zrobione przez mężczyzn i kobiety. Teksty, słowa, litery - wprowadzają porządek, narrację, ale również zbijają z tropu, fałszują, są przestawiane, rozbijane, dekonstruowane, wywołują chaos. Filmy nie są prezentowane chronologicznie, celem pokazu jest raczej skonfrontowanie i uwolnienie nowych znaczeń wynikających z nieoczekiwanych koniunkcji.

Kuratorzy: Łukasz Ronduda i Michał Woliński we współpracy z magazynem "Piktogram" oraz Archiwum Polskiego Filmu Eksperymentalnego (CSW Zamek Ujazdowski).

LISTA FILMÓW
  1. Paulina Ołowska Zapraszam na wystawę, 2005
  2. Ewa Partum Poem by Ewa, 1973
  3. Józef Robakowski Mój film, 1974
  4. Akademia Ruchu Europa, 1976
  5. Wilhelm Sasnal Bez tytułu (Jej oczy), 1998
  6. Amatorski Klub Filmowy IKS Mikołów Humbug, lata 60-te
  7. Wilhelm Sasnal Bez tytułu (Przewodnik po Nowej Hucie), 1997
  8. Marysia Lewandowska & Neil Cummings Tearing, 2002
  9. Igor Krenz Ogień jest lepszy od nożyczek, 1990
  10. Paweł Kwiek Ja i telefon, 1972
  11. Wilhelm Sasnal Bez tytułu (Młodzież), 1999
  12. Jan Simon ja/ty, 2004
  13. Anna Niesterowicz HH, 2002
  14. Józef Robakowski Ćwiczenie, 1972/1973
  15. Andrzej Lachowicz Bez tytułu, fragment filmu "Żywa galeria" J. Robakowskiego, 1975
  16. Wilhelm Sasnal Anarchia, 2001
  17. Ryszard Waśko Zaprzeczenie, 1973
Pokaz Image/Text pokazywany jest w ramach:

UBS Openings: Saturday Live

Word Sculpture
Saturday 25 November 2006

The power and beauty of the spoken and written word is the focus for this programme of performances and film.

Image/Text Starr Auditorium: 15.00 - 16.00
Ewa Partum: Visual Poetry Throughout Tate Modern: 16.30 - 19.15
Carl Andre: Poetry Reading Starr Auditorium: 19.00 - 20.30
Martin Creed: Words Starr Auditorium: 21.00 - 22.30



zobacz też:
http://www.tate.org.uk/modern/eventseducation/film/7036.htm
http://www.tate.org.uk/modern/eventseducation/musicperform/ubsopeningssaturdaylivewordsculpture25nov2006.htm http://www.polishculture.org.uk/EVENTS_2006/image_text.html


Opisy filmów

1. Paulina Ołowska
"Zapraszam na wystawę"
2005

W 1923 Karel Teige tworzy słynny "Alfabet". Jego głównym elementem jest ubrana w awangardowy kostium gimnastyczny tancerka, która pozuje naśladując kształty łacińskich liter. Ponad 80 lat później Paulina Ołowska odtwarza alfabet czeskiego awangardzisty. Historia zatacza koło. Język awangardy stał się stylową konwencją. Rewolucja została sprowadzona do pozy, zestawu gestów, powtórzenia, przebrania (elegancka sukienka Ołowskiej jest czerwona).
Ołowska, podobnie jak w wielu wcześniejszych pracach polegających na powtórnym odegraniu, zawłaszczeniu estetyk i strategii sztuki awangardowej, zdaje się bardziej interesować pragnieniami, popędami stojącymi u ich podstaw niż nimi samymi, niż ich celem. Dlatego artystka oddziela wyobrażone od symbolicznego, podkreślając swoje zainteresowanie stojącymi u podstaw analizowanych fenomenów pozasymbolicznymi jakościami: energetycznością perwersyjno-witalnego dążenia do "rozkoszy przemiany siebie, rzeczywistości". Przywoływanie "idealistycznych" estetyk (z okresu kiedy sztuka miała konkretne cele, misje i utopie), które ewokują optymistyczną wiarą w możliwość zmiany, nabiera krytycznego charakteru w czasach, w których już mało kto wierzy w możliwość zaspokojenia jakiegokolwiek pragnienia. Pierwszy pokaz programu filmowego Obraz/ Tekst odbył się w kontekście wystawy "Potencjał", która w założeniu miała być wkładem w dyskusję nad nowopowstającym w Warszawie Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Ołowska poproszona przez nas o udział w tym pokazie, za pomocą swojego alfabetu sformułowała zdanie, które w ironiczny sposób wskazuje miejsce, gdzie trafiają utopie artystyczne, których celem było wykroczenie z salonów sztuki i próba zmiany form społecznej komunikacji.

2. Ewa Partum
"Poem by Ewa"
1973

Ewa Partum od 1973 roku wykonywała dokumentacje filmowe efemerycznych działań i akcji związanych z poezją wizualną. Polegały one głównie na rozsypywaniu wyciętych z papieru liter alfabetu (rozrzucaniu ich ze stoku góry, w lesie, do morza). Gest artystki miał na celu dekonstrukcję tradycyjnych (w jej opinii "zużytych") kanonów oraz form wypowiedzi poetyckiej, wynikał zaś z potrzeby zastąpienia konwencjonalnej gramatyki i syntaktyki linearnego systemu językowego przez struktury bardziej otwarte i procesualne, uwzględniające w procesie swojego powstawania przypadek oraz kreatywną aktywność odbiorcy (współtwórcy). Spoglądając poprzez pryzmat późniejszej feministycznej działalności artystki, dekonstruowanie struktur syntaktycznych i gramatycznych języka, tworzenie anarchicznych, "dryfujących w świecie" wierszy może być odczytywane jako kontestacja języka, który jest rozpoznawany jako nośnik wartości świata patriarchalnego. Można przywołać tutaj słowa Xaviere Gauthier: "W istocie można się dziwić, że mężczyzna i kobieta wydają się mówić prawie tym samym językiem, że kobieta odnajduje swoje miejsce wewnątrz tego samego systemu linearnej lingwistyki, tego samego systemu gramatycznego, porządkowanego przez symbolikę, super ego, prawo, fallusa". W poezji wizualnej Partum następuje konfrontacja liter z żywiołami przyrody (woda, wiatr) konotowanymi jako kobiece.
Ewa Partum tworzyła swoje filmy na kamerze 8mm, prywatnie (m.in. w domu w Łodzi), opiekując się równocześnie starą matką i samotnie wychowując córkę. W tym samym czasie w Łodzi członkowie zdominowanego przez mężczyzn Warsztatu Formy Filmowej kręcili filmy na taśmach 35 mm, rozważając podobne problemy co Partum w kinie tautologicznym - filmy z cyklu "Poem by Ewa" wchodziły w skład cyklu "Kino Tautologiczne" i były kontynuacją takich realizacji artystki, jak "Obszar na licencji poetyckiej" (1971) czy "Poezja Aktywna". Pierwsza akcja polegała na rozsypaniu 24 liter alfabetu na parkiecie podłogi pomieszczenia, do którego zaproszeni byli widzowie (mieszkanie ówczesnego męża Ewy Partum - artysty, Andrzeja Partuma). Wycieraczka przed wejściem była posmarowana klejem, powodując, że do butów osób wchodzących do pomieszczenia przyklejały się litery, które potem były przez nich wynoszone na zewnątrz. Wystawa skończyła się, gdy ostatnia litera znalazła się na poza domem. Z kolei akcję "Poezja Aktywna" zrealizowała w jednym z warszawskich przejść podziemnych. Polegała ona na rozsypaniu pojedynczych liter, składających się na fragment "Ulissesa" Jamesa Joyce'a i przyzwoleniu, aby były one następnie przez przechodniów przesuwane, przenoszone i konfrontowane ze sobą.

3. Józef Robakowski
"Mój film"
1974

"Mój film" powstał za pomocą jednego ujęcia zarejestrowanego na taśmie 35 mm. Widać w nim kontynuację podejmowanej przez Robakowskiego w innych jego filmowych realizacjach problematyki zapisów biologiczno-mechanicznych, w których starał się nasycić zimną obiektywną pracę kamery ludzkimi, biologicznymi i subiektywnymi uwarunkowaniami. Przede wszystkim jednak film ten w ironiczny sposób odnosi się do nawyków konstruowania struktury filmowej w oparciu o wyznaczniki narracji literackiej. Jednocześnie uznać można go za neoawangardową kpinę z kategorii autorstwa.

4. Akademia Ruchu
"Europa"
1976

Dokumentacja filmowa akcji przeprowadzonej przez Akademię Ruchu (grupa performersko-teatralna) w przestrzeni publicznej miasta Łodzi w 1976 roku. Artyści w reakcji na toczące się wówczas w Polsce wydarzenia, związane z rewoltą robotników przeciw komunistycznej władzy w Radomiu i Ursusie, zdecydowali się w bardzo dynamiczny sposób wystawić futurystyczny poemat protestu "Europa" Anatola Sterna z 1929 roku.

5. Wilhelm Sasnal
Bez tytułu (Jej oczy)
1998

Krótki film, który można uznać za zabawę konwencjami obrazowania filmowego (ale także na przykład komiksowego). Gdy w fabularnym filmie pada wieloznaczna wypowiedź, zwykle w jej trakcie następuje zbliżenie i zatrzymanie na twarzy aktora, która ma "dopowiedzieć" resztę. Ma przekazać również trudne do "wypowiedzenia" emocje. Oczywiście ważny jest też ton i tembr głosu.
Na niemym filmie Sasnala widać statyczne ujęcia wydruków przedstawiających zbliżenia ust "jej" i ust "jego", pomiędzy którymi pojawiają się plansze z rozpisanym fragmentem wyrwanego z kontekstu dialogu, który nic nie "mówi", a jednocześnie uwalnia ciąg skojarzeń. Na końcu pojawia się napis, który językiem storyboardu sprowadza nas za ziemię i mówi, jaki będzie dalszy ruch kamery. Jakbyśmy się jeszcze nie domyślili, że będzie to zbliżenie na oczy.

6. Amatorski Klub Filmowy "iks" Mikołów
"Humbug"
Lata 60.

Film stworzony w latach 60. przez robotników w amatorskim klubie filmowym "iks" w prowincjonalnym miasteczku Mikołów. Wyszperany w ramach projektu "Entuzjaści" (dostępny na: www.enthusiastsarchive.net). Jego twórcy eksperymentowali w dość brawurowy sposób z filmem animowanym osiągając efekty sytuujące ich prace między dokonaniami Terry'ego Gilliama i Jana Lenicy. W tej przypowiastce łatwo dopatrzyć się politycznej metafory skupionej na krytyce komunistycznego reżimu w Polsce. Zakończone ironiczną puentą bełkotliwe przemówienie groteskowego mówcy jest puszczonym od tyłu nagraniem przemówień Władysława Gomułki. Tak też były one powszechnie odbierane - jako rozwlekłe do granic wytrzymałości niezrozumiałe słowotoki. Jednocześnie uwagę zwraca otwierająca film scena z widokiem miasta, którego budynki oblepione są reklamami zachodnich, niedostępnych w Polsce dóbr konsumpcyjnych oraz feeria liternictwa - charakterystycznego dla polskiej typografii z lat 60. stosowanej w plakatach i magazynach, które na poziomie wizualnym były w tym okresie enklawą wolności (traktowane były przez władzę jako listek figowy). Widać w tym wyraz niezaspokojonego pożądania innej, bardziej kolorowej rzeczywistości.

7. Wilhelm Sasnal
"Przewodnik po Nowej Hucie"
1997

Film krajoznawczy, w którym Sasnal zaprasza widzów na wycieczkę po Nowej Hucie filmując kolejne kartki ze starego, czarno-białego informatora turystycznego. Zaczyna od tekstu - statystyk, ilości zaludnienia, spisu urzędów, zabytków i monumentów, miejsc rozrywki, działów w fabryce. Następnie przechodzi do ilustracji. Przez offsetowy wydruk z fotografią miasta przejeżdża animowany samochód, dymią kominy, ludzie wchodzą do zakładów pracy, następuje dynamiczny montaż, zbliżenia na piece i wylewaną surówkę (ledwo widoczne ze względu na raster), ludzie wychodzą, kominy przestają dymić, hutnicy w kapeluszach - jak kowboje na reklamie - zapalają papierosy. Z szarą, monotonną rzeczywistością, wyłaniającą się ze stron przewodnika kontrastuje muzyka w tle - transowe przyjemne reggae pełne syntezatorowych efektów.

8. Marysia Lewandowska & Neil Cummings
"Tearing"
2002

Film found footage złożony ze scen, w których stajemy się świadkami aktów wyrywania stron z książek, akt, roczników prasowych, czasopism itd. Owe bezczelne akty nielegalnego przywłaszczania sobie dobra wspólnego (które w pewnym ograniczonym, regulowanym normami wymiarze służyć ma innym) odbywają się zwykle w miejscach publicznych - bibliotekach, archiwach - i kamuflowane są w komiczny sposób. Sceny te odnoszą się zarazem do metody "wyrywania" ich przez Lewandowską i Cummingsa z cudzych filmów. Z drugiej strony wielokrotne powtarzanie tych scen odnieść można do nieprzerwanie trwającego procederu zawłaszczania cudzych (i wspólnych) obrazów, tekstów itp. oraz ich recyklingu, ponownego wykorzystania w różnych - wszelkich możliwych - celach.
Artyści pierwotnie prezentowali tę pracę na monitorze ukrytym głęboko w jednej z manchesterskich bibliotek. Osoby natykające się na monitor dostawały impuls i żartobliwą instrukcję do "uwolnienia wiedzy" tam zgromadzonej.

9. Igor Krenz
"Ogień jest lepszy od nożyczek"
1990

Film jest wynikiem rejestracji eksperymentu formalnego i podobnie jak w przypadku innych realizacji Krenza, współistnieją tu dwa wzajemnie dekonstruujące się wymiary. Pierwszy związany jest z tradycją konceptualno-analityczną, w której ramach poddawano badaniom wzajemne uwarunkowania sfer wizualnej i tekstowej - film jest próbą dosłownego zwizualizowania pojawiającej się w tytule sentencji. Drugi, neodadaistyczny, związany jest z wyraźną tendencją Krenza do autoironizowania i doprowadzania do absurdu każdego własnego racjonalnego i metodycznego przedsięwzięcia artystycznego.

10. Paweł Kwiek
"Ja i telefon"
1972

Film ironicznie odnosi się do nawyku natychmiastowego doszukiwania się znaczeń i tekstualnych interpretacji w filmie przedstawiającym. Film ten jest przewrotną zabawą z procesami i mechanizmami produkcji filmowego znaczenia. Kwiek podzielił ten film na dwie części. W pierwszej przy całkowicie zaciemnionym obrazie autor opowiada o procesie realizacji filmu. Drugą część stanowi (niema) projekcja samego filmu, o którego "produkcji" opowiadał Kwiek w części pierwszej. Tego typu struktura pozwala Kwiekowi zderzyć ze sobą dwa rodzaje obrazów (wizualizacji). Obrazy mentalne danej sytuacji, które stworzyliśmy we własnym umyśle na kanwie opowiadania Kwieka z pierwszej części filmu oraz obrazy tej sytuacji (faktyczne) zarejestrowane na taśmie i percypowane przez widza w drugiej części filmu. "Ja i telefon" pozwala artyście w bardzo konceptualny sposób badać relacje pomiędzy obrazem a tekstem. Terenem operacji jest umysł widza produkujący "wizualizację tekstu" w części pierwszej oraz "tekstualizację obrazu" w części drugiej.

11. Wilhelm Sasnal
Bez tytułu (Młodzież)
2000

Do stworzenia tego animowanego filmiku nakręconego kamerą 8 mm Wilhelm Sasnal posłużył się prostym i jednym z najbardziej obecnie powszechnych narzędzi - komputerowym edytorem tekstu. Tematu dostarczyły mu newsy z lokalnej prasy (z tego samego źródła wciąż czerpie inspiracje dla tematów swych obrazów Marcin Maciejowski, kolega Sasnala z niegdyś wspólnie tworzonej Słynnej Grupy Ładnie). Muzyka, która nieodmiennie stanowi ważny element inspiracji Sasnala, w tym filmie na poziomie formalnym odpowiada warstwie wizualnej ("naiwna" elektronika - post-techno - znanej niemieckiej grupy).

12. Jan Simon
"ja/ ty"
2004

Film nawiązuje do analitycznej twórczości Warsztatu Formy Filmowej. Został stworzony za pomocą specjalnie napisanego przez Simona programu komputerowego. Artysta eliminuje własną subiektywność, intuicję i ekspresję, podporządkowując konstrukcję i ostateczny efekt estetyczny filmu "obiektywnej" procedurze. Program generuje pojawianie się ciągu wyrazów, które oddzielają w słowniku języka polskiego słowo "Ja" od słowa "Ty". Simon tym samym tworzy metaforę komunikacji dwóch osób, metaforę przestrzeni rozciągającej się pomiędzy mną a innym.

13. Anna Niesterowicz
"HH"
2002

Język migowy można przetłumaczyć na werbalny bez problemu. Jest to skodyfikowany system komunikacji, oparty na racjonalnych zasadach, jak mowa czy pismo, i tak jak one jest wytworem kultury.
Ankę Niesterowicz interesuje to, co "umyka w tłumaczeniu" i czego nie da się wyjaśnić, to, co pozostaje w sferze pozaracjonalnych asocjacji, znajduje się "poza kulturą", jest wynikiem błędu, nieporozumienia, a zwłaszcza, to, co działa na emocje i dotyka bezpośrednio rzeczywistości.
Dla osób "niewtajemniczonych" uliczny slang (lub np. graffiti czy różne specyficzne sposoby ubierania się) to hermetyczny język. Niesterowicz zaprosiła młode, przebrane w sportowe ubrania dziewczyny, by przed kamerą wykonały gesty, które znamy z hiphopowych teledysków. Na dole umieściła "tłumaczenie". I gdy już wydaje się, że dostaliśmy to, na co czekaliśmy, okazuje się, że jest to... naiwny banał zestawiony z pustymi gestami. Może dlatego, że "mówią" do nas dziewczyny, w dodatku bardzo młode i z Polski, a nie np. duzi, poważni afroamerykanie z Brooklynu? Może "tłumaczenie" jest niekompetentne? A może ktoś po prostu zakpił z naszych oczekiwań, że wszystko można przetłumaczyć, wyjaśnić i nazwać?
W programie Obraz/ Tekst znajduje się skrócona wersja 8-minutowego filmu.

14. Józef Robakowski
"Ćwiczenie"
1972/1973

"Ćwiczenie" dotyczy relacji między "dwoma rodzajami pisania", między materialnością tworzywa filmowego i materialnością alfabetu. Tego rodzaju eksperymenty strukturalne doprowadziły Robakowskiego do sformułowania w 1975 "Bezjęzykowej koncepcji semiologicznej filmu", w której pisał: "Lingwistyczny system koncepcyjny okazał się w wyniku przeprowadzonych badań zabiegiem sztucznym, operacją dokonującą swego rodzaju gwałtu na przekazie czysto filmowym. Zapis filmowy to inny porządek znakowy nie będący językiem, stąd zanalizowanie zjawiska filmowego przy pomocy kategorii językowych jest niemożliwe".
Pojawiające się kolejno na ekranie litery nie tworzą żadnej zrozumiałej sentencji. Każdej z nich Robakowski przypisał generowany sztucznie za pomocą syntezatora dźwięk, który w jakimś stopniu przypominał głoskę reprezentowaną przez daną literę, a jednocześnie zupełnie nie brzmiał jak ludzki głos. Efekt dźwiękowy jest tak interesujący, że można go rozpatrywać w kategoriach muzykologicznych.

15. Andrzej Lachowicz
Bez tytułu, fragment filmu "Żywa galeria" J. Robakowskiego
2004

Krótki film Lachowicza jest częścią filmu asemblingowego "Żywa Galeria", zrealizowanego w 1975 przez Józefa Robakowskiego. Celem Robakowskiego było "odkryć za wszelką cenę mentalność aktualnie działających artystów, ujawnić ich świadomość artystyczną". Całość miała stanowić rodzaj "performatywnej" galerii, prezentującej najważniejsze (najbardziej żywe) postawy i strategie artystyczne. Każdy z zaproszonych artystów miał czas do przygotowania projektu, profesjonalne warunki i 1,5 minuty czasu filmowego.
Filmik Lachowicza zaczyna się od migawki przedstawiającej abstrakcyjny obraz jego autorstwa (kolorowe elementy na białym podkładzie). Następnie w studiu filmowym, na białym tle pojawia się filmowana z góry grupa kolorowo ubranych młodych ludzi, którzy w kolejnych, migawkowych scenach ustawiają się w poszczególne litery alfabetu. Składają się one w napis: imię i nazwisko artysty. Lachowicz stara się przez to powiedzieć: "ja to inni". Jest to dość charakterystyczna dla niego wypowiedź artystyczna, w której łączy konceptualny namysł nad perswazyjnością języka i mediów z refleksją egzystencjalną.

16. Wilhelm Sasnal
"Anarchia"
2001

Sasnal ustawia podczas przerwy tłum dzieci na szkolnym boisku w kształt litery A, symbol anarchii. Dzieci stoją grzecznie i równo. Do czasu. Porządek is not fun.

17. Ryszard Waśko
"Zaprzeczenie"
1973

Film jest kolejnym poważnym, analitycznym eksperymentem dokonanym w ramach Warsztatu Formy Filmowej, jednak w efekcie rygorystycznego "wykonania" partytury przybiera on absurdalny charakter. Pierwotny epistemologiczny cel szybko ulega przemianie - wraz z kolejnymi repetycjami podobnych czynności - w ironiczną "zabawę z formą". Tym samym w pełen humoru sposób powaga wcześniejszych eksperymentów artysty zostaje rozbrojona. Ten analityczny eksperyment, ze względu na monotonną, dobitną, zwielokrotnioną repetycję słowa "nie", był (ku zdziwieniu artysty) interpretowany w krajach zachodnich jako protest przeciwko komunizmowi w Polsce.

Łukasz Ronduda i Michał Woliński